pralinki,czekoladki

Czekoladowo-pomarańczowe trufle piernikowe

Wskrzeszenie resztek piernika, którego już nikt nie chce jeść. Piernikowo – czekoladowo -kawowo – pomarańczowe. Świetnie wyczuwalny smak kandyzowanej skórki zwłaszcza jeśli dodacie domowej. Przepis z bloga Escapade gourmande.

11DSC_0927

Składniki : ( robiłam z połowy porcji wyszło 13 trufli, przepis podaje na całość zgodnie z oryginałem )

  • 250-300 g piernika
  • 100 ml zaparzonej mocnej kawy ostudzonej
  • 60 g gorzkiej czekolady ( dałam pół na pół mlecznej i gorzkiej )
  • 2 łyżki posiekanjej kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • łyżka alkoholu pomarańczowego ( u mnie likier corientau ) lub wódki w wersji bezalkoholowej można dodać świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy
  • gorzkie kakao

Czekoladę rozpuszczamy nad kąpielą wodną. Piernik kroimy w niewielką kostkę, wkładamy do miski. Do piernika dodajemy kawę, czekoladę, alkohol i skórkę kandyzowaną. Całość bardzo dobrze mieszamy. Jeśli masa jest za rzadka dodajemy więcej piernika. Jeśli nie mamy to proponuje wcześniej stopniowo dodawać mokre składniki. Masę wstawiamy na około 1 godziny do lodówkilub na 15 minut do zamrażarnika – moja była idealna i pominęłam ten krok. Po wyjeciu z lodowki formujemy kulki na kęs lub 2 i obtaczamy w kakao.

Smacznego 🙂

11DSC_0895

świąteczne prezentysylwester 2013wigilia 2013

pralinki,czekoladki

Trufle z bekonem i masłem orzechowym

Intrygujące połączenie nie mogłam go nie wypróbować. Trufle okazały się dobrym połączeniem ale na pewno nie dla każdego. Podczas konsumpcji w ustach czuć po kolei każdy ze składników – ciekawe doznania a zwłaszcza dla kogoś kto nie wie, że  w środku jest bekon. Mojemu mężowi bardzo zasmakowały. Ja bym je zaliczyła do ” imprezowych ” przekąsek. Przepis z Tej strony.

DSC_1214002

Składniki : ( na ok 16 trufli )

  • 6 plastrów bekonu wcześniej upieczonego w piekarniku na chrupko i dobrze odsączonego z tłuszczu
  • 1/2 szklanki solonych orzeszków ziemnych
  • 4 łyżeczki cukru
  • 1/4 szklanki gładkiego masła orzechowego
  • czekolada ciemna lub mleczna
  • gorzkie kakao

W malakserze umieszczamy bekon, orzeszki, cukier. Miksujemy pulsacyjnie aż uzyskamy konsystencję grubo mielonej bułki tartej.

DSC_0684

Następnie dodajemy masło orzechowe, mieszamy łyżką aż całość dobrze się połączy. Miskę nakrywamy folią i wstawiamy do lodówki aż masa stwardnieje.

Po tym czasie formujemy kulki nieco większe jak orzechy laskowe. Wstawiamy do lodówki na czas rozpuszczenia czekolady.

Czekoladę rozpuszczamy nad kąpielą wodą. Ok łyżki kakao przesiewamy przez sitko na talerz. Trufle zanurzamy w czekoladzie, odkładamy na talerz i chowamy do lodówki, żeby czekolada delikatnie stwardniała, wtedy lepiej będzie nam obtaczać trufelki. Po wrzuceniu od razu w kakao z czekolady robi się ciapają więc polecam trochę dłuższe przygotowanie ale na czysto i bez nerwów. Tak więc kiedy czekolada stwardnieje na tyle, że nie będzie brudziła rąk, wyjmujemy trufle z lodówki i obtaczamy w kakao.

DSC_1279

Smacznego 🙂

Czas na piknik z home&you! Startujemy!

pralinki,czekoladki

Rumowe kule

Mięciutkie, nie są mocno słodkie mimo dodania mleka skondensowanego. Smak rumu uaktywnia się dopiero pod koniec konsumpcji kuleczki co nadaje im charakteru ale i świetnego smaku. Można je mrozić. A w temperaturze pokojowej wcale się nie rozpływają, spokojnie mogą być prezentem pod choinką 🙂 Źródło przepisu TUTAJ.

js

Składniki : 

  • 250 g herbatników
  • 30 g kakao
  • 85 g wiórków kokosowych
  • puszka ( 395 g ) mleka skondensowanego słodzonego
  • 20-40 ml rumu ( do smaku )
  • słodkie kakao, wiórki czekoladowe lub kokos do obtoczenia ( ja wybrałam słodkie kakao )

Herbatniki rozdrabniamy tak aby powstały jak najmniejsze okruchy, najlepiej wielkości bułki tartej. Kakao przesiewamy.

Do miski wsypujemy rozdrobnione herbatniki, wiórki kokosowe i przesiane kakao. Mieszamy. Dodajemy mleko skondensowane i rum. Ponownie mieszamy do połączenia się składników. Rękoma formujemy kulki ( ja robiłam je na jeden kęs nieco większe jak laskowe ), obtaczamy w słodkim kakao, wiórkach lub czekoladzie ( jeśli masa robi się zbyt luźna do formowania włóżcie ją na kilka minut do lodówki ). Schładzamy w lodówce.

Tak jak pisałam we wstępie można je mrozić.

rumowe kule

Smacznego 🙂

Blogerzy wspierają Szlachetną Paczkę

pralinki,czekoladki

Słodkie orzechowe kulki

Od jakiegoś czasu chodziły za mną te pralinki a , że kiedyś je robiłam i bardzo nam posmakowały nie zawahałam się znowu ich ulepić. Słodkie, orzechowe kuleczki mocno uzależniające. Wyjęłam tylko parę na stół, reszta siedzi w  lodówce, żeby zanadto nie kusiła, bo już by śladu po nich nie było. Przepis z bloga Moje wypieki.

ttt

Składniki : 

  • około 60 g zmielonych na pył orzechów włoskich lub laskowych ( pół szklanki )
  • 5 czubatych łyżek masła + 1 łyżeczka dodatkowo
  • pół szklanki kukurydzianych, śniadaniowych płatków
  • 1 szklanka mleka w proszku
  • 1/3 szklanki cukru pudru

Ponad to : 

  • mielone orzechy do obtoczenia, kakao lub cukier puder ( u mnie mielone orzechy i tak mi smakują najbardziej )

Na patelni rozpuszczamy 1 łyżeczkę masła. Wsypujemy zmielone orzechy i podsmażamy około 3 minut cały czas mieszając. Uwaga łatwo się przypalają. Po podsmażeniu odstawiamy do ostygnięcia.

Płatki kukurydziane mielimy lub ścieramy na proszek. W misce miksujemy masło, cukier puder i ostudzone orzechy. Dodajemy resztę składników i zagniatamy na jednolitą zwartą masę. Ja uprościłam sobie zadanie i na raz wszystko wrzuciłam do miski, zagniotłam po czym formowałam kulki.

Uformowane kulki, obtaczamy w orzechach, kakao lub cukrze pudrze. Choć niekoniecznie jak ktoś nie lubi. Wkładamy do lodówki, schładzamy. Przechowujemy w lodówce.

Smacznego 🙂

Co mamy dla mamy? Dzień Matki 2012Smakołyki na pikniki

pralinki,czekoladki

Trufle a`la białe michałki

Nie wiem czy smakiem przypominają białe michałki, bo michałków tych jeszcze nie jadłam. Ale na pewno warto je zrobić bo są bardzo, bardzo smaczne wręcz ciśnie mi się na usta pyszne. Najlepiej smakują na drugi dzień, kiedy poleżą, skruszeją. Już tak wybiegając w przyszłość na pewno świetnie się nadają na jadalne prezenty Świąteczne i na pewno nie powstydziłabym się ich położyć na stół Wigilijny. Bo oprócz ciast robię też praliny, trufle. Gorąco polecam !!!! Przepis z bloga Piekielna kuchnia Anety 🙂

fr

Składniki : ( Proporcję podaje w całości. Natomiast ja robiłam z połowy składników i wyszło mi ok 50 trufli wielkości jak na 2 niewielkie kęsy lub jeden większy 😉 )

  • 150 g białej czekolady
  • 3/4 szklanki mleka
  • 50 g masła
  • opakowanie cukru waniliowego ( 16 g )
  • 3 szklanki mleka w proszku
  • 100 g pokruszonych herbatników
  • 1 szklanka pokrojonych orzechów włoskich ( Ja swoje zmieliłam na pył blenderem )

Mleko w proszku przesiewamy. Cukier waniliowy, masło i zwykłe mleko podgrzewamy (Ja robiłam to do momentu aż cukier się rozpuścił a mleko było dość ciepłe ). Czekoladę umieszczamy nad kąpielą wodną, rozpuszczamy. Kiedy mleko z cukrem będzie już gotowe zdejmujemy z ognia, dodajemy partiami mleko w proszku cały czas miksując aby składniki dobrze się połączyły i nie było grudek. Kolejno dodajemy stopioną ciepłą czekoladę, również porcjami nie przestając miksować. Na koniec dodajemy orzechy, mieszamy. Odstawiamy aż masa wystygnie ( u mnie dość szybko to nastąpiło ). Gdy będzie już chłodna dodajemy pokruszone herbatniki ( u mnie prawie, że na pył pokruszone, robiłam to wałkiem kuchennym ). Wkładamy do lodówki, żeby masa stwardniała. Ja nie musiałam bo masa była dość gęsta i od razu nadawała się do formowania. Z gotowej masy formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego.

Trufli nie przechowywałam w lodówce, stały na stole w pokoju pod przykryciem. I tak jak pisałam wcześniej we wstępie. Najlepiej smakują na drugi dzień jak skruszeją.

Smacznego 🙂

Wigilia - zapraszamy do stołu

pralinki,czekoladki

Czekoladowe kwiatki

Drugie w moim dorobku czekoladki, tylko bez nadzienia. Bardzo smaczne, proste w wykonaniu i ślicznie się prezentują. Idealne na podarunek 🙂 Przepis z tej stronki.

xx

Składniki :

  • 170 g mlecznej czekolady
  • 90 g białej czekolady

Mleczną czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Do silikonowych foremek ( mogą to być dowolne kształty ) nakładamy około 5 ml ( odmierzałam małymi miarkami ) mlecznej czekolady. Wstawiamy do lodówki. Czekamy aż zastygnie. Gdy czekolada stężeje, tą samą metodą co wcześniej czyli w kąpieli wodnej rozpuszczamy białą czekoladę. Nakładamy jej około 3 ml. Z powrotem do lodówki w celu zastygnięcia. Na koniec znowu rozpuszczamy mleczną i uzupełniamy foremki do końca. Wstawiamy do lodówki. Gdy dobrze się zastygnie a najlepiej na drugi dzień, delikatnie wyjmujemy czekoladki z foremek.

Smacznego 🙂

pralinki,czekoladki

Czekoladki z nadzieniem pomarańczowym

Moje pierwsze czekoladki. Przyznam się, że trochę pozazdrościłam Wam waszych i postanowiłam spróbować swoich sił i wyprodukować 😉 Ku mojemu zaskoczeniu wcale nie są trudne do wykonania, zajmują trochę czasu ale naprawdę warto 🙂

Warto też wspomnieć o nadzieniu bo jest niebiańskie. Idealnie dobrane składniki i to co lubię – nuta pomarańcza. Pycha !!!! 😀 Czekoladki pojechały jako prezenty jadalne 🙂 Przepis znaleziony u Kaczuchy  🙂 na blogu Słodkie rozmyślania.

xxx

Składniki :

  • ok 300 g gorzkiej czekolady ( dałam mleczną, część zrobiłam też z białej czekolady )

Czekoladę rozpuszczamy nad kąpielą wodną lub w mikrofali. Można rozpuścićc ałą na raz lub partiami. Pędzelniem nanosimy warstwę czekolady na każdą silikonową foremkę. Wkładamy do lodówki. Po zastygnieciu proces ten powtarzamy jeszcze parę razy aż powstanie mocna ścianka czekoladki.

Nadzienie :

  • 150 ml kremówki
  • 150 g mlecznej czekolady
  • skórka otarta z 2 cytryn ( dałam skórkę z pomarańcza i limonki )
  • sok z 1 pomarańcza

Wyżej wymienione składniki umieszczamy w misce. Miskę stawiamy nad kąpielą wodną, od czasu do czasu mieszamy i czekamy aż czekolada się rozpuści a składniki ładnie się połączą.

Nadzienie odstawiamy, kiedy się ochłodzi wkładamy do lodówki i schładzamy.

Wyciągamy foremki z zastygniętą podstawą do czekoladek. Napełniamy nadzieniem. Na chwilę wkładamy do lodówki. W tym czasie rozpuszczamy resztę czekolady. Nakładamy ostatnią „zamykającą” warstwę czekolady. Tak aby ładnie pokryła całą górę. Znowu wkładamy do lodówki. Najlepiej, żeby leżało sobie całą noc. Dobrze schłodzone wyciągamy delikatnie z foremek. Najlepiej wyjmować je mając na ręce rękawiczkę lub jak ja woreczek aby ślady palców nie odciskały się na czekoladkach.

* Moja uwaga : Jeśli wyjmiecie z foremki i odpadnie kawałek ścianki nie panikujcie. Wstawcie do lodówki. Nad kąpielą wodną rozpuście odrobinę wcześniej użytej czekolady i za pomocą pędzelka uzupełnijcie ten brak w foremce. Następnie włóżcie z powrotem czekoladkę, dociźnijcie delikatnie i schłodźcie z powrotem w lodówce 🙂

Smacznego 🙂

pralinki,czekoladki

Czekoladowe pralinki z likierem

Dziś praliny z likierem. Koniecznie musi być dodatek nawet niewielki alkoholu gdyż nadają im właściwego smaku. Bardzo smaczne, słodziutkie, rozpływają się w ustach. Idealne na karnawałowe party no i oczywiście na pogaduchy przy kawie 🙂 Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki

 

czekoladowe pralinki z likierem

Składniki :

 

  • 8 dag biszkoptu ( może być to biszkopt kupny jak i resztki ze spodu biszkoptowego )
  • 8 dag miękkiego masła
  • 10 dag gorzkiej czekolady, startej na wiórki na najmniejszych oczkach ( dałam czekolady mlecznej )
  • 1 łyżka naturalnego kakao
  • 3-4 łyżki likieru ( w wersji oryginalnej z Baley ja dałam likieru o smaku toffi i tylko 1 łyżkę )
  • 2 dag zmielonych migdałów lub innych orzechów ( dałam zmielone orzechy włoskie )
  • 1 łyżka cukru pudru ( pominęłam )
  • do obtoczenia : Kakao, cukier puder, zmielone orzechy itp. według uznania ( u mnie zmielone orzechy włoskie )
Biszkopt kruszymy na proszek, kolejno dodajemy masło, kakao, cukier puder, startą czekoladę, likier, migdały. Wszystko razem miksujemy lub zagniatamy rękoma. Odstawiamy na godzinę do lodówki aby masa stężała. Po tym czasie wyjmujemy i formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtaczamy w zmielonych orzechach, kakale czy cukrze pudrze. Przechowujemy w lodówce.
Smacznego 🙂

 

pralinki,czekoladki

Rafaello

Zdecydowanie najlepsze rafaello domowego wyrobu jakie do tej pory jadłam. Pysznie mleczno – kokosowy – wafelkowy smak a do tego w samym środku okazały migdał mmm rozpływa się w ustach. Słodkie ale nie do przesady takie akurat na słodką zachciewajkę. Rafaello to robię już od kilku lat i za każdym razem zbieram za nie pochwały 🙂 Przepis dostałam od mojej przyjaciółki Agi, Ona zaś wyszukała kiedyś w internecie 🙂 Zachęcam do ulepienia 🙂

 

201517_2

Składniki :

  • 10 dkg wiórek kokosowych do obtoczenia
  • 10 dkg wiórek kokosowych do środka
  • kostka masła
  • szklanka cukru
  • 1/2 szklanki wody
  • 25 dkg mleka w proszku
  • 2 płatki wafli
  • całe migdały

Wodę zagotowujemy, rozpuszczamy w niej cukier. Odstawiamy do przestudzenia. Kiedy ostygnie wlewamy do miski i dodajemy pozostałe składniki : pokruszony wafel, masło, mleko, 10 dkg kokosu. Mieszamy do połączenia wszystkich składników. Tak powstałą masę odstawiamy do lodówki na 30 min. 

W międzyczasie sparzyć migdały wrzątkiem i obrać ze skórek.

Po pół godzinie wyjmujemy masę z lodówki ( można trzymać dłużej do momentu kiedy mamy czas na lepienie ) ,formujemy kulki i wkładamy migdał do środka, następnie obtaczamy w wiórkach kokosowych.

 

Smacznego 🙂

 

 

pralinki,czekoladki

Śnieżne kulki


Ostatnio u mnie kokosowo. Ale to dlatego,że mam nadmiar mleka kokosowego i muszę go wykorzystać zanim pojadę na Święta do rodziców. Szkoda było by zmarnować.

Śnieżne kulki są bardzo proste i szybkie do zrobienia.Zawierają ledwie dwa składniki 🙂 W smaku u mnie mocno kokosowe ale przy użyciu zwykłego mleka skondesowanego na pewno będą łamały posmak kokosu i zapewne będą słodsze.Przepis z blogu USHIILANDII

 

Śnieżne kulki

Składniki :

  • 250g wiórków kokosowych
  • ok 350g słodkiego mleka skondensowanego ( tyle żeby zlepiło wszystkie kulki )

Wiórki kokosowe przesypujemy do miski i dolewamy mleka na tyle aby dobrze się lepiło. Formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego. Żeby masa nie przywierała do rąk od czasu do czasu zanurzamy ręce w zimnej wodzie. Tak ulepione śnieżne kulki kładziemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 15 minut w temp. 140°C.

Smacznego 🙂